Montesquieu
-
Tak jak zasadą rządu despotycznego jest łęk, tak celem jego spokój; ale to nie jest pokój, to cisza owych miast, w których mury już wkracza nieprzyjaciel.
-
Ludzie są wszyscy równi w ustroju republikańskim; równi są także w ustroju despotycznym: tu ponieważ są wszystkim, tam ponieważ są niczym.
-
Trzeba zacząć od uczynienia złego obywatela, aby uczynić dobrego niewolnika.
-
Jest zwyczaj w krajach despotycznych, iż nie przystoi się zbliżyć do nikogo wyżej położonego od nas, nawet do króla, nie przynosząc mu podarku...
Musi tak być w ustroju, gdzie nikt nie jest obywatelem; w rządzie, który wdraża pojęcie, iż wyższy nie jest nic winien niższemu; w rządzie, gdzie ludzie uważają się za związanych wzajem jedynie karami, jakie wymierzają jedni drugim...
-
...Jeśli w państwie istnieje jedynie chwilowa i kapryśna wola jednego, nie może być nic stałego, a tym samym żadnego zasadniczego prawa.
-
...w państwie despotycznym, gdzie nie ma ani honoru, ani cnoty, do czynu może skłonić jedynie nadzieja korzyści.
-
Niesprawiedliwy rząd nie może się obejść bez rąk, które by spełniały jego niesprawiedliwości; otóż niepodobna, aby te ręce nie krzątały się dla siebie samych. Kradzież grosza publicznego jest tedy naturalna w państwach despotycznych.
-
W Chinach karze się ojców za błędy dzieci. Taki sam zwyczaj byl w Peru. I to wypływa również z pojęć despotycznych.
-
Zdarza się, że podobnie jak przestaje się osądzać księcia wedle jego ułomności i cnót, tak samo książę osądza swych poddanych wedle przymiotów nic nie mających do rzeczy; wówczas bynajmniej nie dla zasług otrzymuje się stanowiska i bynajmniej nie z powodu nieudolności się je traci; dzieje się tak wskutek korzyści płynących z należenia do określonej partii lub wskutek złej doli, która z należenia do innej wynika.
-
Nie ma zdrowej racji w żądaniu, by uznawać wolę księcia za świętą i nie uznawać zarazem świętości prawa.
-
Nigdy nie było obyczajem dobrych władców dążenie do zgłębiania tajemnic rodzinnych i utrzymywanie w tym celu szpiegów.
-
Szpiegostwo byłoby może znośne, gdyby je mogli uprawiać uczciwi ludzie; ale z koniecznego bezeceństwa osób można wnosić o bezeceństwie samej rzeczy.
-
Zwyczajny rzezimieszek ma tę wyższość nad czyniącym zło księciem, że trzeba mu było niejakiej odwagi, by się wystawić na niebezpieczeństwo wypływające z pogwałcenia praw, grożących mu karą.
-
Siłę autorytetu książąt stanowi to, że jakże często nie można zapobiec złu, które czynią, jak tylko przez jeszcze większe zło, grożące ruiną wszystkiego.
-
Książę. Kocha wtedy, gdy jest przekonany, że go kochamy. Trzeba przeto wmawiać mu, że jest kochany.
Najczęściej szukane:
Czytaj jak najmniej mów jak
,
... jak z dziada zzrobi się pan
,
klient nasz
,
W poku
,
saepe prodest futura nescire
,
saepe
,
non possunt
,
improbus
,
Epilepsja
,
zaparcie
,