Montesquieu
-
Nawet wielkich tego świata, dla których serce moje twarde jest, póki są możni, zaczynam kochać, skoro runą ze swych wielkości.
-
Cóż! Czy zawsze będziemy żyć w niewoli nakazującej maskowanie naszych uczuć? Czy trzeba będzie bezustannie chwalić i zgadzać się? Czy tyrania sięgnie w głąb naszych myśli? Któż ma prawo żądać od nas takiego bałwochwalstwa? Co prawda człowiek jest istotą tak słabą, że zgadza się na składanie takich hołdów i bez żadnej racji ich się domaga.
-
W każdym razie popisujemy się służalstwem, tak jakby służenie było jedyną zasługą. Oto cnota naszego stulecia; oto wiedza dnia dzisiejszego. Ci, co zachowali jeszcze w sercu nieco godności, robią wszystko, by ją stracić. Przybierają duszę niegodnego dworaka, iżby nie uchodzić za dziwaków, niepodobnych do innych ludzi.
-
Niechaj ci, co zwykli mówić prawdę, nie liczą na niczyje poparcie na tym świecie.
-
Ambitni. Ich ambicja jtst jak horyzont, oddala się w miarę zbliżania.
-
Ludzie o sercach znieprawionych pogardzają prawdomównymi, ponieważ ci nie dochodzą nigdy do zaszczytów i godności.
-
Skłonni jesteśmy przywiązywać niezmierną wagę do wszystkiego, w czym sami uczestniczymy, i co bywa codziennym udziałem ludzi takich jak my. Nasza próżność nadaje tym rzeczom szczególnie zaszczytne miejsce wśród spraw dziejących się na tym świecie.
-
Widziałem ludzi, co umierali ze zgryzoty, ponieważ nie otrzymali stanowisk, których musieliby odmówić, gdyby im je zaofiarowano.
-
Nasze pochwalne sądy o ludziach pozostają w proporcji do szacunku, jakim nas darzą.
-
Poklask częściej towarzyszy człowiekowi miernemu. Przyjemność sprawia ludziom darzyć pochwałą miernotę; jeszcze większą odmawiać jej człowiekowi wyższemu.
-
Nic w tym dziwnego, że ludzie, którzy mają zbyt wielkie o sobie mniemanie, budzą taką niechęć: niewielka jest bowiem różnica między nadmiernym zadufaniem w sobie i wielką pogardą dla innych.
-
Jestem przekonany, że anioły nie pogardzają ludźmi w tym stopniu, co ludzie sobą wzajemnie.
-
Wielkie nagrody skłaniają nas do korzystania z nich, bynajmniej zaś nie do spełniania życzeń tego, kto nas wynagradza.
-
Gdy udzielasz zaszczytów, to wiadomo, czym obdarzasz; lecz gdy dołączasz do tego władzę, nigdy nie wiadomo, do czego to może doprowadzić.
-
Styl światowy zasadza się głównie na mówieniu o błahostkach jak o sprawach poważnych i o sprawach poważnych jak o błahostkach.
Najczęściej szukane:
fałszywy
,
kapuś
,
Na ułamek sekundy tężeje mi krew
,
Na ułamek sekundy tężeje mi krew, żyły zwężają się do grubości wiolinowych strun. To ona.
,
churchil
,
ojciec
,
słabe piuro przenosi tylko pagórki
,
im dluzej patrzymy na obiekt
,
Biblioteka
,
czyta
,