Zofia Kucówna
-
Trzeba patrzeć do przodu, nie do tyłu, bo inaczej życie mijałoby na płaczu.
-
To nieprawda, że obcowanie z młodzieżą odmładza. Po kilku godzinach patrzenia na młode, gładkie twarze, wydaję się sobie dopiero stara i brzydka.
-
Sukces jest potrzebny tylko od czasu do czasu, bo pozwala myśleć, że jest się do niego zdolnym.
-
Nigdy nie lubi się "innych". Ludzie dążą do unifikacji.
-
Nie szarpać się, nie buntować, nie sprzeciwiać losowi - jest postawą słuszną i racjonalną. Krótkie kategoryczne Bóg tak chce" zwalnia człowieka od odpowiedzialności za własne nawet cierpienie. "Bądź wola Twoja" w Ojczenaszu znaczy "twoja", a nie "moja" i nie ma co się z Bogiem wadzić lub działać przeciwko Niemu.
-
Wolimy rozmawiać z ludźmi przez telefon niż w cztery oczy. Naturalny wybór samotników. Lepsza koncentracja i można skończyć kiedy się chce.
-
Praktyczne działania to remedium na duchowe frustracje.
-
Cały ten tylko mój, moimi oczami widziany i sercem przeżywany świat - to wspaniałe piękno, które stworzyło się samo? Czy Bóg je stworzył? Czy wymyślił człowiek? Czy szatan, żeby omamić, zauroczyć, rozkochać a potem zabrać, zgasić, kazać opuścić?
-
Człowiek, żeby mógł przejść przez życie jakoś możliwie i nie dać się innym poharatać, musi ciągle podpierać się i pocieszać różnymi mądrymi aforyzmami dającymi mu możliwość przeżycia każdego napotkanego świństwa i ścierstwa. Po przeczytaniu mądrości podnosi pokrzepiony głowę, bo utożsamia się z lepszą częścią zdania. A to wszystko nieprawda. Jest odarty ze skóry i krwawi, a przyjemne życie ma ten, co krzywdzi, żyje z hańbą za pan brat, cnotę i uczciwość mając w głębokiej pogardzie.
-
Czy nie lepiej i piękniej umrzeć podczas radosnego śmiechu z ręką niosącą do ust słodkie ciastko?
-
Dobre życie okupuje się często męką i cierpieniem i nie wolno tego nigdy zapomnieć, aby dobro nie spłoszyło się niewdzięcznością.
-
Istnieje pewien gatunek ludzi, wobec których trzeba mieć, jeśli nie poczucie humoru, co jest lepsze, to przynajmniej świętą cierpliwość.
-
Jak dobrze zrozumieć wreszcie, że życie nabiera dopiero wtedy sensu i znaczenia, gdy toczy się zgodnie z własnymi potrzebami, rytmem własnego oddechu, a przede wszystkim własnym wyobrażeniem o nim - a nie potrzebami, rytmem wyobrażeniem narzuconym przez otoczenie. Za wszelką cenę być sobą.
-
Jak żyć, co z sobą robić, aby starość uczynić pozytywnym choć dokuczliwym czasem? Uczynić z niego godną pointę? Nie dopuścić do degradacji? I czy jest to w ogóle możliwe? Sądzę - że udaje się tylko wybranym.
-
Żyjąc odważnie, narażam się ludziom.
Najczęściej szukane:
stanisław kostka
,
yuorney
,
pajak
,
do cherubina
,
do cherubina
,
humor
,
mysli
,
bocian
,
mur chiński
,
żarówka
,