Szukałem Boga... i nagle przy...
Szukałem Boga... i nagle przyszedł nieoczekiwany jak żurawiny po pierwszym mrozie z sercem pomiędzy jedną ręką a drugą i powiedział: dlaczego mnie szukasz, na mnie trzeba czasem poczekać.
Głosuj:
399 głosów ↑
377 głosów ↓
399 głosów ↑
377 głosów ↓
