Tak zwaną porządną kobietę...

Zofia Bystrzycka
Tak zwaną porządną kobietę bierze się w całości, bez reszty, bez jej kłamstw i podbijania ceny, a potem się ją zwraca i stawia na dawne miejsce, zwyczajnie, bez absurdalnych korowodów, bo takie kobiety są potem tylko ogłuszone i nieme.